To jakieś jajca II

Posted in To myśli with tags on 13/04/2010 by Zgryz

Nie chciałem odnosić się do tragedii pod Smoleńskiem, gdyż cała sytuacja dosyć mocno mnie przybiła. Jednakże to, czego dziś się dowiedziałem, sprawiło iż poczułem zażenowanie jak nigdy…

WCz. kard. Stanisław Dziwisz obwieścił, że śp. Lech Kaczyński wraz z Małżonką zostaną pochowani na Wawelu…

I tu pojawia się pewne pytanie. Abstrahując od całokształtu polityki prowadzonej przez śp. Lecha Kaczyńskiego, jednego nie mogę zrozumieć. Jakim prawem człowiek, który złożył swój podpis pod zbrodniczym Traktatem lizbońskim ma spocząć m.in. obok Jego Królewskiej Mości Kazimierza III Wielkiego i JKM Władysława II Jagiełły?! To po prostu uwłacza godności Władców Rzeczypospolitej…

Oby odpowiedzialni za tę godną pożałowania sytuację szybko poszli po rozum do głowy i zmienili miejsce pochówku prezydenta…

Z głębokim zażenowaniem
Zgryz

Reklamy

To znów ja

Posted in To słowa with tags on 08/04/2010 by Zgryz

Po ośmiu dniach „w ciągu” udało mi się wytrzeźwieć, zatem przystępuję do umieszczenia kolejnej krótkiej notki. Na temat świąt właściwie nie ma sensu się wypowiadać. Wczoraj natomiast zwątpiłem w siebie, gdy po zaledwie jednym telefonie rzuciłem wszystko i poszedłem się nachlać bez powodu. Chyba, że spotkanie z ludźmi których nie znam można uznać za powód… Poza tym niespodzianki nie było. Znów impreza kosztowała tyle, ile miałem w portfelu i zrobiłem z siebie jeszcze większego debila, niż jestem zazwyczaj. Nienawidzę ludzi, a ludzie nienawidzą mnie. Pełna symbioza.

Z głębokim poważaniem
Zgryz

To nie mój dzień

Posted in To myśli with tags on 31/03/2010 by Zgryz

Było to bardzo dobre, tylko że takie sobie. Spacer wcześniej umówiony, trasa raczej spontaniczna, orientacyjnie tylko wcześniej schematycznie wytyczona acz nie miałem zamiaru się tego trzymać. Rozmowa ambitna od początku, a po opróżnieniu butelki czerwonego wytrawnego ze szczepu Tempranillo, oszukanego z deczka gdyż argentyńskiego a tam warunki nie perfekcyjne, z ambitnej bardzo ambitna się stała. Kolacja nieduża, symboliczna raczej. Sporo śmiechu i dobrego nastroju, nawet mimo deszczu. Deszcz się skończył, zaczęły się filozoficzne rozmyślania, żałosne nieco zresztą, lecz kto by się tym przejmował. W końcu powrót do punktu wyjścia, i do domu. Każde do swojego. I chuj…

Z głębszym niż zwykle poważaniem
Zgryz

To oni

Posted in To słowa with tags , , on 29/03/2010 by Zgryz

Tą razą nie dałem się nabrać i wolałem profilaktycznie pozostać w domu, niż znów dać się wydymać. Sparing z Unią trwał nie więcej niż 10 minut, czyli tak jak przewidziałem. Zatem droga na stadion zajęłaby więcej, niż bym tam siedział. Dodatkowo, trzeba by wracać w deszczu.

Po obejrzeniu wczoraj w reżimowej telewizorni programu „Młodzież Kontra” dowiedziałem się, że lewacy potrafią być jeszcze głupsi niż ich o to podejrzewałem. Życie potrafi zaskakiwać…

Z głębokim poważaniem
Zgryz

To sztuka czy szmira?

Posted in To myśli with tags , , on 26/03/2010 by Zgryz

O sztuce współczesnej mam pojęcie mniej więcej takie, jak ślepy o kolorach. Jest to główny powód, dla którego bez emocji podchodziłem do kolejnych wystaw, jakie pojawiały się w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu”. Tym razem jednak za namową przyjaciela udałem się na darmową (a jakże) wystawę pt. „Nie śpią tylko duchy. O duchach i ich mediach”. Nie ma sensu, bym opisywał, kto dzieło to popełnił i w jakim celu, skupię się raczej na osobistych wrażeniach. Otóż całość obejrzałem z raczej umiarkowanym zainteresowaniem. Może kilka instalacji wydało mi się bardziej ciekawych, jednak nie sądzę bym jakoś szczególnie był czymkolwiek zachwycony. Po prostu większości nie zrozumiałem, co mnie szczerze mówiąc cieszy. Oznacza to bowiem, że nie jestem wystarczająco pokręcony, by zajmować się tego rodzaju sztuką. Dzięki temu zachowałem obraz własnej osobowości.

Co było na tej wystawie najlepsze? Oczywiście ludzie. Nie zabawiłem w CSW długo, także nie byłem w stanie przyjżeć się wszystkim, jednak tylu freaków/m2 nie widziałem już dawno. Musi co artyści. Wywnioskowałem to na podstawie niecodziennego wyglądu i toczących się między nimi gadek… To było naprawdę fascynujące. Takie to moje zboczenie zawodowe, by obserwować ludzi. A więc, warto było.

Oczywiście winien jestem link do opisu wystawy: Klik

Z głębokim poważaniem
Zgryz

To dobre…

Posted in To słowa with tags , , , , , on 26/03/2010 by Zgryz

Lubię darmowe koncerty. Przede wszystkim dlatego, że są darmowe. Tak się akurat złożyło, że wczoraj w składzie dwuosobowym poszerzanym czasowo o inne osoby, uczestniczyłem w takim oto wydarzeniu. Zespół Dick4Dick zaszczycił nas swoją obecnością i dał koncert za nic. No, może nie za nic, bo coś tam pewnie dostali od organizatora, ale ja do tego ani grosza nie dołożyłem. Jak było? Skoro Dick4Dick, to była wielka chujnia. To komplement oczywiście… Na swój sposób.

Wisła w nocy zawsze robi wrażenie. Zwłaszcza przy wysokim stanie wody. Lubię ten widok.

======================================================

Ze spraw bardziej przyziemnych:
W trakcie szperania w Sieci celem znalezienia jakichś niezwykle istotnych informacji, natknąłem się na ciekawe zjawisko. Mianowicie, gdy w Google wpiszemy „polacy”, to ukaże nam się sporo sugestii o niezbyt pochlebnym wydźwięku w odniesieniu do słowiańskiej nacji:

Natomiast, gdy to samo uczynimy z Żydami:

I Murzynami:

Nie pojawia się nic. Interesujące, nieprawdaż?;>

Z głębokim poważaniem
Zgryz

To jakieś jajca

Posted in To słowa with tags , , , , , on 25/03/2010 by Zgryz


Dowiedziawszy się wczorajszego wieczora o sparingu Apatora z gorzowską Stalą, postanowiłem się nań wybrać. Sprawa godna uwagi, przede wszystkim dlatego, iż owa impreza widnieje jako darmowa. Jasnym zatem się stało, że udam się na stadion. Postanowiłem zabrać ze sobą miłą memu sercu koleżankę, z którą już miałem przyjemność bywać na zawodach żużlowych, i to znacznie wyższych rangą. Ona dodatkowo wzięła dwójkę naszych znajomych, dzięki czemu powstała grupa społeczna. Napaliłem się na ten sparing cholernie, bo brakowało mi speedwaya przez zimę. Pogoda wspaniała, idziemy we czwórkę, wszyscy są dla mnie mili… Całość układała się podejrzanie dobrze. Za dobrze. Wiedziałem, że coś musi się spieprzyć, bo to było zbyt piękne.

Na żużel chodzę od 15 lat, byłem na około 200 różnistych zawodach, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Zamiast dobrego ścigania na motocyklach, obejrzeliśmy trochę inne, mianowicie „wyścigi” ciągników, buldożerów i polewaczki, które to maszynerie usiłowały doprowadzić tor do stanu względnej używalności. Po godzinie oglądania tego wątpliwej jakości spektaklu, odezwały się we mnie resztki zdrowego rozsądku i postanowiłem użyć swego telefonu celem zdobycia informacji. Za pośrednictwem internetu dowiedziałem się, że meczyk został odwołany. Nikt nie raczył nas o tym poinformować. Gdybym nie użył telefonu, pewnie siedzielibyśmy tam kolejną godzinę, podobnie jak półtora tysiąca innych frajerów, którzy dali się nabrać na ten mecz. Nie muszę chyba tłumaczyć, że było mi „lekko” głupio, przede wszystkim ze względu na znajomych, którzy po tej akcji raczej fanami żużla nie zostaną…

Żeby nie poprzestać na tym, w trakcie pisania tejże notki dowiedziałem się, że na sobotni koncert idę sam. YAFUD.

Z głębokim poważaniem
Zgryz